wczoraj wybraliśmy się w dwa miejsca (nie licząc trzeciego, z którego wróciliśmy do domu nad ranem ;) ):
- zoo, a tam...
jedni zmęczeni życiem..



inni dzielnie pozowali do zdjęcia..



a jeszcze inni próbowali uciekać przed aparatem..

- ul. Wilanowska - inscenizacja Powstania Warszawskiego
niestety zdjęcia nie wyszły - następnym razem weźmiemy ze sobą drabiny :)
